Inne blask zorzy płonącej pochłonął.

Lambro otworzył mgliste snami oczy:

Półową czucia jeszcze we śnie tonął,

Półową myśli sen przenikał zdradny,

Rozkołysany pośród burzy wrażeń.

Lecz boleść była nicią Aryjadny70,

Po której wyszedł z labiryntu marzeń.

A szatan ciemny, co się karmi łzami,

Skąpy swych darów, żadnych nie uronił;

I chwil boleściom ukradzionych snami