„Tak” — rzekł posępny — „pochowam ją święcie

W grób mój rodzinny, w ciche fal błękity.

Sam dałem rozkaz — aby na okręcie

Pod tą zasłoną pawilonu krwawą

Nie przeszła stopa ani cień kobiéty

Miałżebym pierwszy łamać dane prawo?

Mogliby ze mnie urągać niegodni!

Przed nimi trzeba kryć wszystko — prócz zbrodni”. —

XVII

Otworzył okna kajuty kratowe,