Musiał tajemnie spuścić łódź na morze.
Lecz choćby w Pera ukrywał się wieże,
Choćby się w gmachach zamykał sułtana,
Nakarmię kruki jego ciała ćwiercią”. —
— „To nic... Pop niechaj odmawia pacierze
Za konających i za zmarłych duszę;
Teraz ty — odejdź... ja sam zostać muszę” —
I cicho dodał: „Sam jeden — ze śmiercią”.
XIX
Oto na czarnej okrętu banderze