Ona — do Peri podobna urodą,

Jak była piękną, wyraz nie okryśli25!

Gdy długo, długo patrzałem w jej lica,

Kiedy się potem obudziłem z myśli,

Tak byłem tęskny — rozmarzony — smutny,

Jak gdybym długo patrzał w twarz księżyca.

Snadź, że jej życie był to czas pokutny

Za całą przeszłość szczęścia pogrzebaną;

Miała na twarzy smutek — lecz nie żałość,

Barwę koralu łzą nie opłukaną;