I miał kapotę rzuconą na ramię,

Białą jak śniegi — i pas złotolity,

Nogę złoconym wiązaną rzemieniem,

Małą misiurkę26, której aksamity

Pod kruczych włosów tonęły pierścieniem,

Na niej w misternie ułożonej zwici27

Węzeł w złociste rozpadał się nici.

Choć stłumionymi przemawiali słowy,

Mogłem dosłyszeć ułamków rozmowy.

VIII