Skamieniałego serca nie poruszy...

Ze złotem stawię człowieka na szale,

A potem złoto rzucam w morskie fale,

Jakby w tym była jaka wielkość duszy”. —

IX

Słucha dziewica, jej rumieniec mgławy

Zrazu rozkwitał i blasku nabywał...

Gdy zaczął mówić, to uśmiech ciekawy

Twarz jej oświecił — we łzy się rozpływał

I znów powracał tak w odcieniach zmienny,