Bo przeciw wielkim czuciom on gniewliwy

I nie przebacza tym, co toną w błędzie.

Patrz, jak ten klasztor czoło w chmurach trzyma.

Ja ci wynajdę mieszkanie w klasztorze;

Zamknij się w cichej celi i ze skały

Patrzaj nocami na rozległe morze,

I błękitnymi po fali oczyma

Mojego statku ścigaj żagiel biały.

A gdy zagrożą fali niepokoje,

Kiedy się będziesz modlić zdjęta trwogą,