Spodem okrętu roztwiera szczeliny...

Pękały szyby i rwały się liny,

I maszt z węglowym padł na pokład dźwiękiem.

Odgłos rozpaczy w trzasku się rozlega,

A tysiąc jęków było jednym jękiem...

Ucichły razem... huk płomieni głuchnął;

Ciszą się zdawał, gdy doń słuch nawyknął.

Nagle — w płomieniach nowy blask wybuchnął.

Jak tknięty różdżką czarowną aniołów,

Z gromem wulkanu cały pożar zniknął,