Igrały w koło blaski księżycowe,

A dalej mgłami błękitne krainy,

Archipelagu wyspy cytrynowe,

Na widnokręgu nieraz czarna skała

Albo w lodowej — albo w gwiazd koronie,

Przejdzie przez księżyc — i we mgłach zatonie.

I nieraz z szumem fali doleciała

Pieśń, którą słowik napełnia ogrody;

I róż woniami, co na brzegach kwitną,

Nieraz wiatr drżącą falę zakołysze.