Jeden znam tylko taki głos na ziemi,

W płaczu z miłośnym pomieszany dźwiękiem.

Paziu — płakałeś łzami nie twojemi,

Ty mnie zabijesz takim drugim jękiem!

Ten jęk dziewicy, posłyszany we śnie,

Dziwnym połamał myśli moje kształtem;

I wyciągnąłem dłonie, i sił gwałtem

Z letargu wstałem... gdzież ona?... tu była...

Nie — tu paź tylko. — Jakże mię boleśnie

Noc ta urokiem ciszy przeraziła!