Nie spełnię całej — chociaż drżącej ręki

Nikt nie odchyli prośbą ani łzami,

Lecz nie chcę skonać, póki ziomków jęki

Będą pacierzem i grobu hymnami”. —

Wnet paź, posłuszny rozkazowi pana,

Podał mu czarę i odstąpił krokiem.

A czara była kształtnie dłutowana,

Niepełna z roślin wytłoczonej śliny;

Chwycił ją Lambro i pożerał okiem,

Blady na czole i na ustach siny.