Lekką jasnością w powietrzu skreślony,

Od stóp korsarza w dwie się rozbiegł strony

Po całym niebie. A jedna połowa

Uwiana była z promieni księżyca,

Jasna i blada jak noc księżycowa,

Cała w przezroczu błękitnawo szklista;

A druga strona posępna, ognista,

Jak piekło. Wielkie zwierciadło egidy

Gmach cały kryło jasności sklepieniem;

Pod nim schylone duchów kariatydy53,