LINDSAJ

Spieszmy więc!

HENRYK

Czekaj! Czekaj! Niech dobrze rozważę.

Zanadto nas daleko zapędy uwiodły.

Czyliż sam we krwi zbiega dłoń królewską zmażę?

Na brzegu, gdzie tłum majtków, gdzie tłum ludu podły

Będzie wskazywał palcem... Jaka myśl straszliwa!

Będzie wskazywał, będzie urągał mej twarzy,

Jeżeli twarz poblednie. Kto wie, co się zdarzy?