Zabrzmiał, abyś go mogła słyszeć tysiąc razy!

Niechaj krew jego wsięknie głęboko w te głazy,

Niech zostawi na wieki zbrodni plamę ciemną.

Bierze od Henryka szpadę i przebija Rizzia.

RIZZIO

Mario! och! Mario!... Boże, zmiłuj się nade mną.

Och! och! och!...

Kona.

MARIA

Rizzio!... Boże! Zmiłuj się nade mną.