MARIA

Tyś Rizzia krwią zmazany?

BOTWEL

O! Nie, chyba własną...

MARIA

Tyżeś to w tej godzinie? Słuchaj! W jakim celu?

O! Niech teraz te światła, te pochodnie zgasną!

Żeby mój wstyd ukryły... Kocham cię, Botwelu!

Nie jest to czas ukrywać i taić uczucia,

Rzucam się na twe łono, już jestem zgubiona!