Odpocznę — ja myślałem zawsze do was wrócić.

O matko! Matko moja! Daj mi inne szaty,

Matko! Jak mi źle było na świecie. Och!

Pada u nóg króla i kona.

HENRYK

Skonał!...

To przyjaciel ostatni! Żono tkliwa, czuła,

Patrz! To twój senny napój tej zbrodni dokonał,

Tyś go otruła... myślisz, żeś męża otruła?

Nie, Henryk żyje, tylko został sam na ziemi,