Staje — ucichły dzwonki — tłoczy się dokoła;

Jakiś człowiek nieznany grozi, napomina,

A potem wszedł do domu na rogu ulicy.

Wszyscy się uciszyli... Znów ten człowiek blady

Stanął w oknie i z okna jak na kazalnicy

Przeciwko tobie, pani, lud budził do zdrady.

RIZZIO

Poznałem z opisania, to był Knox, królowo;

Dzień i noc wiecznie z okna przemawia do ludu,

Lud modli się i słucha, w każde wierzy słowo,