Po cóż mam wracać? Po co? Łzy, westchnienia tłumić?

Jedna tu była dusza, zrozumieć mnie mogła!

I ta nie zrozumiała — nie chciała zrozumieć!. ...

Odjadę więc samotny — niech będzie szczęśliwa!

MARIA

wzruszona.

Rizzio!

RIZZIO

Powtórz tym głosem! Powtórz moje imię!

Z dźwiękiem mowy głos duszy twojej się wyrywa.