Czar był jakiś w tym zamku, w księżycu, w ogrodzie,

Co mnie obłąkał, ogniem zapalił, miłością;

Czar trwa i mnie uniża teraz przed waszmością,

I szczerym mnie afektem ku niemu zapala.

Cóż mówisz na to Waszmość? Czy serce pozwala?

Czy od proponowanej jest dalekie zgody?

Wierzaj mi, wrzućmy nasze zatargi do wody

I bądźmy przyjaciółmi.

ZBIGNIEW

Drwisz? Czy jesteś tchórzem?