Abym poznał, czy wasze jest jednym z tych ludzi,

Który się w domu ojca szpiegowaniem trudzi,

I odejmuje pokój starca włosom siwym;

Czy waść jesteś szlachetnym, ale nieszczęśliwym.

O! tak, szczerze waszmości chcę być teraz bratem...

Zbigniew rzuca się w objęcia Mazepy.

Zbigniewie mój, z tym biednym kłócący się światem

Walką wrącego serca, mój drogi! Szlachetny!

Ty mi się podobałeś; ty w tym zamku, świetny

Jak rycerz dawnych czasów, ująłeś mi serce,