Będę siedział po uszy. — Ba — lecz bies powróci.

Podnosi listy królewskie z ziemi.

A ha! Królewskie listy... Ten król mi coś czmuci60.

Dalibóg! Szablą pieczęć przecięta na dwoje —

Schowam — ja się tej szelmy ciekawości boję;

To mój wróg — ba! Lecz pieczęć na dwoje złamana.

Tylko troszeczenieczkę...

Zaziera w listy.

„Proszę Waszmość pana”

Do Głuchowskiego pisze komendanta..