Ten człowiek teraz przekleństwami żyje.

Zamyśla się.

Ona go będzie wiecznie kochać umarłego...

To sęk, jak wydrzeć marę z pamięci... bez tego

Zemsta się jak skorpion własnym jadem chłoszcze.

Ze smutkiem i skargą.

Amelio! O Amelio! Chodź tu! Ja zazdroszczę

Tamtemu człowiekowi i zawiść mnie dręczy...

Amelio! Ja jęczałem, jak on teraz jęczy,

Jak on, patrzaj! Pogryzłem z bolu ręce obie,