Ja mu będę zazdrościł spokojności w grobie

Tak, jak teraz zazdroszczę męczarni i głodu...

Daj mi ten nóż... to serce chce zimnego lodu,

Obaczysz, jak ja umiem kochać, cierpieć, konać,

Daj nóż! Ja ciebie muszę, kobieto, przekonać,

Że gdybyś mnie kochała, to ja bym był godny

Nawet miłości wiecznej.

AMELIA

Stój! Nóż nadto chłodny,

Ja ci go moim sercem rozdartym ogrzeję;