Że choćbym nierządnicą była — nie skorzysta,

Bo jeszcze ja dlań będę za dumna, za czysta.

Powiedz mu, że nikogo nie mając za stróża,

Mogłabym mieć mściciela, lecz mam go za tchórza,

I wzgarda moja litość urodziła we mnie.

Ale mu powiedz, królu, że zrobił nikczemnie,

Powiedz i wypędź, niech go nie widzę przed sobą.

KRÓL

Czemuż winienem, pani, że z twoją żałobą

Do mnie przyszłaś?