A ja mu dam szkapę.

Odchodzi.

SCENA V

KRÓL, potem MAZEPA.

Ja zgrzeszyłem jak dziecko, a paź weźmie w łapę;

To i dobrze, on w moich zamiarach przeszkadza.

A jak widzę, to mnie tu on haniebnie zdradza

I sam pięknie przy własnej patronuje sprawie.

To i dobrze, z listami pazika wyprawię,

Zostanę sam, a pomoc mi rychło przybędzie.