A ja pierwszy raz myślę!... o! jak straszne męki
Myśleć...
słychać dzwon klasztorny
Klasztornych z dala dzwonów słyszę jęki...
Kiedyś... może i prędko... dla mnie dzwon uderzy...
I cóż czynić? modlić się?... niech się modlą ludzie!
Zapomniałem modlitwy, nie umiem pacierzy,
A jednak... nieraz, nieraz w udanej obłudzie
Klęczę, całuję zimne podłogi kościoła.
Krwią skalany, mgłą czasu osłoniony ciemną,