Świat i siebie przeklinam — i dzieci przeklinam.

Wszystkich przeklnę. — O matko! gdzie są moje dzieci?

TROJNAT wychodzi z dzieci pokoju ze sztyletem, blady.

TROJNAT

Nie, tu nie ma nikogo — lampa tylko świeci.

Gdzież ta korona? gdzież jest? zabić bez nagrody.

Gdzież jest moja korona? gdzie purpura księcia.

Jak mi ciężko — okropnie...

patrzy przez okno

Słyszę ranne chłody,