Ach! on idzie! to Dowmunt! poznałam po chodzie.

Jeszcze głośniej — i głośniej, jam znowu słyszała...

Udam, że ja go nie znam, żem nigdy nie znała.

Król go nie pozna...

DOWMUNT

wchodzi z zapuszczoną przyłbicą w krzyżackiej zbroi

Potwarz okłamała zdradnie

Serce Aldony — teraz widzę ją, tak blada..

Czy dręczona sumienia wyrzutami bladnie?

Umiem rozróżnić bladość od bladości... Siada...