Duch ten to czerwony mord!...

— Nie mord, nie rzeź: — to z girlandy,

Co leciała ponad Lidą,

Jakiś sługa dziewki Wandy,

Jakiś złoty husarz z dzidą,

Jakiś krzyża kapłan świecki,

Z tęczy widzeń oderwany,

Znów powracał na kurhany —

A ty zląkł się! — syn szlachecki!! —

*