Duchy lecą i nie giną —

Czasem pełne słów czerwonych:

Czy ty jeden z przestraszonych

Ręką rzezi — gilotyną?

Skądże taka w tobie trwoga

I od ludu rów i przedział?

Prawdę mówisz?... Nie, na Boga,

Wiem, żeś prawdy nie powiedział!

Tylko jakieś sny czerwone,

Zaludnione czartów gminem,