Burza żywota nad nami mija,
Przeminie — lecz głowę zegnie:
Śmiech nie pociesza — ból nie zabija,
Wkrótce i rozum odbiegnie.
Cicha spokojność nigdy nie wróci,
Zniszczenia wicher nie wionie;
Słońce nie cieszy, księżyc nie smuci,
A w nicość śmierć nie pochłonie...
Strętwiałość2! — za cóż ten zimny kamień
Na serca nasze się wali?