Marzą o dawnej sławie nad mogiłą

I pod kolumną spiżu wszyscy posną9;

Choć cięcie kata głowę z niej strąciło,

Choć na niej może jak na gruzach z wiosną

Chwasty i z lilijami Burbonów porosną.

Tu dzisiaj Polak błąka się wygnany,

W nędzy — i brat już nie pomaga bratu.

Wierzby płaczące na brzegach Sekwany

Smutne są dla nas jak wierzby Eufratu.

I całej nędzy nie wyjawię światu...