W szatach ci ciasno — w myślach twych powietrznych miałko.

Ciebie śmiech prosty, prosty kwiat piękniejszą czyni:

Pół chłopka, a napoły ty żytnia Bogini.

Co więcej, mimo grzechy i cielesne kały,

Dusza w tobie — muzykant niby doskonały —

Jakiejś cudownej pieśni niebiańskiej dogrywa;

Słyszy ją — kto przy tobie spocznie i spoczywa.

A kiedym patrzał w oczy — coś w twojej źrenicy

Błysnęło niby słońce w oczach gołębicy:

Tak że pomimo świata rozbojów i złości,