I spróbuję, azali całe świata dzieje
Tej prawdy z rozkręconych nie dadzą łańcuchów:
Że są przez Duchy nasze i dla naszych Duchów!...
I
Pozwól mi więc — Sofosie — że ciebie postawię
Z Szczęsnym — na tej cudownej Edenu murawie,
Nad którą rajskie ptaki rozwidniały drzewa,
Jako pawie Junony. — Ty mi bądź jak Ewa;
On — jak muszla srebrzysta, dziś obrosła szlamem,
Niech ci zaświeci w oczach — kochankiem Adamem!