Nie będę mówił, jako w tej pierwszej osadzie

Wstała zbrodnia... i strumień rozlał się czerwony;

Jak ów baranka Duch był z ciała wypędzony,

Za bramy widzialnego żywota wypchnięty —

A potem... już wstał przy was bolesny i święty

I natchnienia dający... wiodące ku temu,

Aby czym prędzej jego Duchowi złotemu

Mogła gdzieś być nadzieja, że do ciała wróci;

Bo nie u Kaimitów... gdzie jadem zatruci,

Do formy będą lazły za wężami węże.