Niewiadoma. W indyjskim dziecku jakieś raje
Odśniłaś, jakby zorzą miesiąca różowe...
Jakieś smętki — miłości jakieś kochankowe —
Niewinnostki Ewiane... mirty, w których kryłaś
Swoje grzechy małżeńskie: — wszystko to odśniłaś
Znowu w dziecku indyjskim!... Bo już ty nie zmyta
Wodą fal — po raz pierwszy, niby Afrodyta,
Z morza chrztu i z płodności morza wschodzisz nowa:
Już nie w jagodach z pereł — stworzenia królowa,
W muszli srebrnej warkocze zwinięte kryjąca,