Cześć miał wieczną. Imię twe piękne: Pratorani182,
Niebieskiej rozwidnicy — w pieśni ludu wstało,
Rozległo się i w echach na świat poleciało...
A ty zawsze z tej myśli snując wątki zgubne,
Pomna na jakieś związki — na rajskie, zaślubne
Umartwienia: — z wiecznej wyrzekłaś tęsknoty
Straszne małżeńskie prawo... by przez ogień złoty
Duch odchodzący chwytał kochankę i żonę —
I wnet po lasach stosy okropne, czerwone,
Stanęły pochodniami i dotąd się palą...