Rewelatorstwem owe otwierałaś wrota

Ludzkim rozpaczom; oba — będąc parą cieni —

Widzieliśmy, jak oto przez szybę płomieni

Przeleciawszy — gdyś pusto na tej drugiej stronie

Znalazła... załamałaś nad warkoczem dłonie

W rozpaczy, swego męża nie widząc i pana

W świecie Duchów... przez Ducha w Duchu oszukana.

Widzieliśmy cię — blisko stojący przy tobie,

Lecz ciemni, twej miesięcznej twarzy i ozdobie

Pozłotnej... indyjskiej... dziwiąc się — żałośni.