Stał się — a w ręku pałka zbroczona, strzaskana
Kurzyła się — a z piasku trup Egipcjana
Zabitego wyglądał... Ta krew w oczy moje,
W późne lata — ze skały gdym wypuszczał zdroje —
Sądziłem, że spod rózgi cudownej wybucha
Czerwona. O! straszliwa jest wszelkiego Ducha
Powieść na ziemi...
Straszne z czynów są upiory...
Więc kiedym tę krew rozlał — a strachu i zmory
Doświadczył — i w pustyni uciekał rozdroża;