I na długo pozwolę pięknego pokoja

Używać... Długo będziesz pod ziemiami spała;

Bo gdzieżby cię gromada Duchów zawołała,

Wiedząc: jak straszno, kiedy w półkrążku z miesiąca

Ubrana — wiecznie w Boga przez stosy czerwone idąca,

Przez dym, cały płomieniem przetkany rumianym,

Lecisz — wiar Objawnico — za umiłowanym...

I tak kończąc — miłość masz aż w piekle świętą?

Gdzieżby cię modlitwami guślarzy zaklęto,

Do ciała zaproszono — i chciano mieć żywą?...