Różne trucizny i tony nie nasze: Ukraińszczyzna w poezji — wswoić trzeba w siebie lud ruski.
Zniknęła już w Duchu ludzi nienawiść różnowierców — a teraz ludzie dzielą się tylko na dwie wiary: to jest jedni są, którzy podług przepisów swoich ksiąg lub księży prowadzą się na ziemi, nie myśląc wcale o Duchu samodzielności; drudzy, którzy w sobie poczuwszy Ducha, chcą iść wyżej — i Boga żądają. Żydzi, ponieważ niektóre z tych tajemnic wiedzieli232, czuli się w Duchu wyżsi mądrością i prawdą nad otaczających goimów — i dlatego zachowali duchową samoistość.
Po śmierci... w Duchu cierpienie lub wesele, to jest miłość, zbłyskawicowana w bezczasie — a jego ja niby skąpane w całej harmonii Duchów: po którym to chrzcie pośmiertnym wraca w ciało i zaczyna znowu czuć podług wymiaru i czasu. — Dnie więc mego żywota duchowego w ciele są podług zegaru233 — noce bezcielesnego pośmiertnego żywota są podług czucia. — Dnie ziemskie mają ranek: to jest młodość; południe pracy poświęcone: to jest wiek dojrzały — i wieczór ku odpoczynkowi i rozmyślaniu: to jest starość. Noce zaś pośmiertne są bez podziałów i trwają albo chwilę albo lat tysiące — a Duch twój, rodząc się w ciele, bez opamiętania się jest na ową krótkość lub długość pośmiertnej boleści lub radości. Nie pytaj się więc dziecięcia, wróconego z Duchów krainy, jak długo między dniem a dniem duchował — albowiem po jednej chwili boleści bezcielesnej mógł on czuć stutysięcznych lat torturę; albo też przeciwnie: tysiącznoletnie wesele Ducha mogło mu się zdawać błyskawicą radości, jednym westchnieniem miłości bożej.
Polacy zaczęli od formy stężałej, a przeszli do lekkiej; lecz przeciwnie, od lekkiej zacząć trzeba, aby się hierarchia Duchów ułożyła w kolumny, a potem trzeba tę formę skrystalizować na czas, nie gasząc we wnętrzu tego posągu ognia, który ją ma utrzymywać; — ani tak skamienić, aby na wieki formą została i znów Duchom rosnącym nad nią była uciskiem. Przykład takiego formowania się na hierarchie Duchów, a potem stężenia tej hierarchii w formę mamy dotąd w Kościele katolickim, który od republiki apostolskiej zaczęty, potem się w papizm zawiązał — i trwał dopóty w błogosławieństwie, póki nie zaczął Ducha upokarzać i lampy świętopietrznej gasić — zaufawszy w formie, że ta go już sama jedna na wieki utrzyma.
Kiedy Dant234 ujrzał Konstelację Krzyża na południowej półsferze, jeszcze wówczas nieodkrytej: było to w nim przypomnienie jakiegoś dawnego żywota.