O! jak daleko brzmi ta harfa złota,
Której mi tylko echo wiecznie słychać!
Druidyczna to z głazów wielkich grota378;
Gdzie wiatr przychodzi po szczelinach wzdychać
I ma Elektry379 głos — ta bieli płótno!
I odzywa się z laurów: „Jak mi smutno!”
3.
Tu po kamieniach z pracowną Arachną380
Kłóci się wietrzyk, i rwie jej przędziwo.
Tu cząbry smutne gór spalonych pachną;