Blask, była struna to z harfy Homera —

8.

I wyciągnąłem rękę na ciemności,

By ją ułowić i napiąć i drżącą

Przymusić do łez i śpiewu, i złości

Na wielkim niczym grobów — i milczącą

Garstką popiołów — ale w moim ręku

Ta struna drgnęła i pękła bez jęku.

9.

Tak więc — to los mój, na grobowcach siadać