Sterczą... to była Ali-Mohameda flota.

Nad tym brzegiem, a z twarzą, jak ją widzę co dnia,

Leżała niesplamiona purpura przedwschodnia;

Na niej stada gwiazdeczek bladego lazuru —

I jedna tylko palma na prawo z marmuru

Otoczona rojami nieśpiących wiatraków.

W przezroczu nieba stada wędrujące ptaków,

Tak jak je ręka boża w jeden łańcuch sprzęże,

Przede mną w czarne długie wiązały się węże...

Tak mi się ukazały afrykańskie brzegi