Obłożony wałami w budowę półkolną;

Przejrzałem cały — potem puściłem je wolno

Obie do rozbitego sarkofagu żłobu,

I wstawszy szedłem prosto do Cheopsa456 grobu.

A kiedym był u piasków przebytych połowy,

Wzniosłem czoło — spojrzałem górą ponad głow,

I nie mogłem oczyma dolecieć do szczytu

Grobów, co uleciały w krainę błękitu,

A więc oczy ogromem piramid odparte

Spuściłem... Wkoło były grobowce otwarte,