Takich obrazów stary świat już nie pokaże.

Wielkie czasy, gdy w królów zaniesione lochy,

Z królewskich ciał nie mogły uczynić się prochy.

I stała się na ziemi bogów różnodzielność,

I stała się na ziemi trupów nieśmiertelność,

I pod ręką ważących głazy robotników

Zaczynała się wieczność światowa pomników.

Na ziemi trup odbywał sądzenie Erebu484,

Można było królowi zaprzeczyć pogrzebu:

A że znalazł się człowiek tak wielkiej odwagi,