Tej samej nocy Hafne i Amina

Umarły, leżąc na łożu przy sobie.

A patrz! — tak cicho umierały obie!

Że choć po śmierci najmłodszego syna563

Oczy się moje do snu nie zawarły,

A nie słyszałem, jak obie umarły.

I nawet matka własna nie słyszała,

Choć wiem, że także tej nocy nie spała.

Rankiem obiedwie564 sine jak żelazo,

Dwie moje córki zabite zarazą,