Wywlec kazałem strażnikom z namiotu;

I porzuciły nas! — i bez powrotu!...

A jak dorosłym przystoi dziewicom,

Włosami ziemię zamiotły rodzicom.

Widzisz to słońce w niebie lazurowym?

Zawsze tam wschodzi za lasem palmowym,

Zawsze zachodzi za tą piasku górą;

Zawsze to niebo niesplamione chmurą;

A mnie się zdało wtenczas, nie wiem czemu,

Że słońce słońcu nierówne złotemu;