Taka wesoła, kiedy moją głowę

Do lilijowych brała chłodzić rączek,

Kiedy zrobiwszy z jedwabiu osnowę,

Około cedru biegała po trawie,

Jak pracowity snując się pajączek.

Patrz! i ten pas mój błyszczący jaskrawie568

Ona robiła — i te smutne oczy

Ona rąbkami złocistych warkoczy

Tak przesłaniała, że patrzałem na nią

Jako na róże przeze łzy i słońce.