Że mi się serce rozdarło na ćwierci —

A piękna była jak anioł — po śmierci!

Przyszli nade mną płakać nieborakiem

Strażnicy; przyszli mi wydrzeć to ciało.

I nieostrożni zaczepili hakiem570

Hak padł na pierś jej twardą, krągłą, białą...

I tu — bogdajby jak ja nie umarli! —

Tu ją pod mymi oczyma rozdarli. —

Ty im to, Boże niebieski, spamiętasz!

Wziąłem ją — i sam zaniosłem na cmentarz.